Rozrywka

Blog

Laptopy poleasingowe Kraków

Czym jest Vanquish? To najnowsza produkcja ojca serii Resident Evil. Nie jest to jednak horror, tylko przygodowa gra akcji z dużym nastawieniem na walkę.

W Vanquish śledzimy losy Sama – agenta rządowego, który zostaje wysłany w kosmos w celu ratowania Ameryki. Rząd USA, w związku z wyczerpującymi się zasobami energetycznymi na ziemi, buduje stacje kosmiczną, która pochłania promienie słoneczne i przekształca je na prąd. Niestety, sytuacja wymyka się spod kontroli, gdy Rosjanie przejmują placówkę, używając jej technologii do zniszczenia San Francisco. Amerykanie nie zamierzają poddać się bez walki, czego efektem jest wysłanie oddziału żołnierzy w celu odbicia przejętej stacji kosmicznej.

Historia przedstawiona w grze jest dość typowa. Mamy dobrą i złą stronę oraz bohatera, który uratuje ojczyznę od zagłady. Fabułę chłonie się przyjemnie dzięki temu, że została ona przedstawiona w prosty i przejrzysty sposób. Głównego bohatera po prostu nie da się nie lubić. Jest charyzmatyczny, pewny siebie oraz dodatkowo wyposażony w super nowoczesny kombinezon, który zwiększa jego siłę, szybkość oraz odnawia siły witalne. Po uruchomieniu gry od razu widać, że jest to gra o Ameryce, tyle że robiona przez Japończyków. Nasz bohater niczym pewien „Wąż” uwielbia papierosy, nie obce są mu również różnego rodzaju akrobacje, które w rzeczywistym świecie nie mają racji bytu.

Pewnie widzieliście już gameplaye z tej produkcji, która pokzywaliśmy na laptopy poleasingowe Kraków być może niektórzy z Was grali również w demo Vanquish. Generalnie mechanika zabawy przypomina bardzo Lost Planet, jeśli weźmiemy pod uwagę poruszanie się bohatera oraz celowanie. Do tego dochodzi chowanie się za przeszkodami, które zostało bardzo dobrze zrealizowane, oraz różnego rodzaju ślizgi i skoki, które umożliwia nam kombinezon. Dzięki niemu możemy bardzo szybko przemieszczać się z jednej osłony do drugiej, a także spowalniać czas. Dzięki takiemu zabiegowi gra zyskała bardzo dużo na dynamice. Na ekranie jest cały czas akcja, więc nasz bohater musi być szybki i sprawny, inaczej nie ukończymy Vanquish. Oczywiście gra daje nam odpowiednie narzędzia, które pozwalają na nadążanie za przeciwnikami. Ogólnie system prowadzenia postaci został zrealizowany świetnie, wszystkie akrobacje wykonuje się łatwo i intuicyjnie. Chowanie się za osłonami nie sprawia żadnych problemów, a strzelanie jest bardzo łatwe oraz przyjemne.

Nasz bohater ma również możliwość uderzania z ręki, które jak na mój gust jest zdecydowanie za mocne. Wszystkie specjalne umiejętności osiągnięte za sprawą kombinezonu kosztują nas energię , ale na szczęście ona bardzo szybko się odnawia. Gdy stracimy zbyt dużo życia, które również regeneruje się automatycznie, czas spowalnia, co pozwala nam na ucieczkę z opresji. Gdy nasz kombinezon się przegrzeje, wtedy musimy wejść do ukrycia i odczekać kilka chwil zanim znów będziemy mogli korzystać ze specjalnych umiejętności.

Arsenał dostępny w grze to futurystyczne odpowiedniki dzisiejszego sprzętu wojennego. laptopy poleasingowe Kraków Mamy strzelby, karabiny, wyrzutnie dysków, a nawet snajperki. Istnieją również inne, bardziej niestandardowe zabawki, takie jak namierzane pociski laserowe lub broń wystrzeliwująca wielkie kule energii. Niektóre z nich zrealizowane są doskonale, inne są raczej bezużyteczne. Pomimo tego, że gra sama podrzucała arsenał, który w danej chwili był potrzebny do ukończenia danego poziomu, ja wolałem zostać przy swojej ulubionej broni. Każdą z dostępnych zabawek możemy ulepszać dzięki specjalnym modułom, które zostały porozrzucane po poziomach. Z jednej strony dobrze jest mieć możliwość ulepszania arsenału, lecz z drugiej trochę szkoda, że gra narzuca nam to, co i kiedy możemy poprawić. Nie mamy możliwości zdecydowania, jaką strzelbę i jaki jej element chcemy rozbudować.

Początkowo irytowała mnie sama struktura rozgrywania misji. Wchodzimy do pomieszczenia, po czym musimy wystrzelać wszystkich i dopiero możemy iść dalej. Zdecydowanie wolę pozycje pozwalające na odrobinę swobody, a nie narzucające ograniczenia. Gra została podzielona na akty i fragmenty. Po ukończeniu jednego z nich na ekranie pojawia się podsumowanie naszych poczynań. Całość na poziomie normalnym starczyła mi na jakieś 6 godzin zabawy, co nieco mnie zasmuciło. Po pierwsze w Vanquish gra się bardzo przyjemnie i szkoda, że ta pozycja tak szybko się kończy, a po drugie nie starałem się jakoś przyśpieszać zabawy, tylko swobodnie zwiedzałem sobie udostępnione areny. Gdybym bardziej skupił się na walce, ukończyłbym tę pozycję w jakieś 4 lub 5 godzin.

W Vanquish cały czas walczymy w oddziale. Z jednej strony dodaje to grze realizmu, bo nie jesteśmy samotnym wojownikiem niszczącym całą stację kosmiczną, lecz z drugiej musimy reanimować naszych pomocników, aby wspierali nas w walce z przeciwnikiem, co zdecydowanie przydaje się przy walkach z bossami. Ucieszyło mnie to, że sztuczna inteligencja przeciwników trzyma poziom. Nasi przyjaciele z oddziału strzelają i trafiają do celu, dzięki czemu naprawdę się przydają. Przeciwnicy chowają się za osłonami, zachodzą nas od tyłu, miotają granatami, zmuszając gracza do ciągłego kombinowania i zmiany miejsca ukrycia.

Przeciwników w grze spotkamy kilka rodzajów. Są bossowie duzi i powolni oraz mali, ale bardzo szybcy. Do pokonania zarówno tych pierwszych, jak i drugich wykorzystamy wszystkie nasze specjalne umiejętności oraz aktywne scenki przerywnikowe, podczas których musimy wciskać przyciski w odpowiedniej kolejności, aby uniknąć ataku. Do tego dochodzą zwykli szeregowi w kilku rodzajach oraz mini bossowie, na których musimy poświęcić nieco więcej czasu. W późniejszej fazie zabawy pojawiają się również przeciwnicy wybuchający, kiedy tylko się do nich zbliżymy, tak jak Tickery z Gears of War 2.

Czy znalazłem w Vanquish jakieś błędy? Niewiele. Granatami rzuca się beznadziejnie, bo tak naprawdę nigdy nie wiadomo, gdzie one wylądują, a tak jak wspominałem uderzenie z ręki jest zdecydowanie za mocne. Niektóre z broni wyglądają i działają dość nietypowo. Przykładowo wymieniana wcześniej wyrzutnia dysków. Pociski z niej wylatujące są bardzo powolne i zachowują się dość dziwnie. Nigdy nie wiadomo w kogo uderzą i czy w ogóle trafią.

Ciężko jest opisać grafikę w Vanquish. Styl zaprezentowany w grze jest futurystyczny, cały czas zwiedzamy wykonane ze stali i betonu konstrukcje z podziemiami oraz kilkoma zamkniętymi pomieszczeniami. Postacie zostały zaprojektowane z polotem, przez co zapadają w pamięć. To samo mogę powiedzieć o głosach, które zostały zrealizowane bardzo dobrze nadając indywidualny charakter każdej z postaci. Mi najbardziej do gustu przypadła pani, która komunikuje się z nami z bazy. Jej projekt po prostu powala na kolana. To samo mogę powiedzieć o stroju głównego bohatera, który świeci się i składa z ruchomych części. Efekt zmiany broni składającej się w dłoniach bohatera zapiera dech.

Vanquish jako paczka prezentuje się bardzo ciekawie. Gra została zaprojektowana z rozmachem, mechanika zabawy wprowadza powiew świeżości do branży gier. Trochę smuci długość linii fabularnej, zwłaszcza że po ukończeniu tej produkcji tak naprawdę nie mamy po co do niej wracać. Patrząc jednak z drugiej strony Vanquish jest solidnym fragmentem kodu z bardzo stabilnym framerate oraz przyzwoitą fabułą.

Ocena: 8,5/10

Plusy:
+ solidny framerate
+ grafika
+ mechanika zabawy

Minusy:
- słabo zrealizowane rzucanie granatami
- tylko 5 godzin zabawy

Categories: Informatyka

Comments are closed.



grawerowanie laserow

Wiele osób pracujących w biurze ma kłopot ze znikającymi artykułami ...